SZASZŁYKI

W zeszłym roku jakoś nie miałam wielu okazji do grilowania. Jeśli już było coś zorganizowane to zaczynało padać i jadło się na szybko pod wielkim parasolem, albo przenosiło się do domu 😛 . W tym roku nie jestem w Londynie lecz na słonecznej Sycylii i jak się okazuje Włosi również obchodzą majówkę. Bardzo cieszy mnie ten fakt ponieważ pogoda jak najbardziej sprzyja do grilowania! Słyszałam, że w Polsce pogoda niestety nie dopisuje i nawet ostatnio spadł śnieg w niektórych regionach. A na weekend majowy zapowiadają się deszcze 😦 . Jednak wiem, że wielu z Was się nie zniechęci i będzie grilować na całego mimo złej pogody! Jeśli lubicie szaszłyki to mam dla Was przepis na takie z dwoma rodzajami mięsa i ananasem.Można je zrobić na grilu, ale również dobrze smakują z piekarnika. Miłego grilowania i udanej majówki!

szaszyki.jpg


SKŁADNIKI :

  • piersi z kurczaka – 2 sztuki

  • karkówka – 4 średnie kawałki

  • ananas – 1 sztuka

  • cukinia – 1 sztuka

  • cebula – 3 sztuki

  • pieczarki – 1 opakowanie – 200 g

  • przyprawa do kurczaka – opcjonalnie

  • przyprawa do gulaszu lub wieprzowiny

  • kurkuma

  • sól, pieprz

  • olej


PRZYGOTOWANIE :

Kurczaka pokroić na dość duże kawałki. Wymieszać w misce z olejem, kurkumą i przyprawą do kurczaka. Tak samo postąpić z karkówką tyle, że dodać tylko przyprawę do gulaszu lub wieprzowiny i odrobinę oleju. Ananas obrać i pokroić na kawałki. Cukinię pokroić w półksiężyce. Cebulę obrać i przekroić na 4 części. Pieczarki obrać. Na patyki do szaszłyków nabijać mięso, warzywa i ananasa. Kolejność dowolna. Wyłożyć na blachę. Posypać solą i pieprzem. Piec 15 – 20 minut w 200º lub robić na grilu. Jeśli ilość składników nie jest zadowalająca można dodać również inne dodatki. Dobrze będzie smakowało z chrupiącym boczkiem lub kolorową papryką. U mnie w domu papryka niestety gości bardzo rzadko ze względu na alergię mojego męża więc muszę ją pomijać w wielu daniach. Smacznego!

Reklamy

4 comments

  1. Oj tak pogoda paskudna, alarm przeciwpowodziowy ogłoszony, zimno…a zjadłoby się kiełbaskę albo szaszłyka:) Markety zawalone kiełbasą bo jak co roku akcja grill tylko grillować kto nie ma. Pozostają szaszłyki z piekarnika, a dla mnie po usunięciu ósemki włoski makaronik …i to nie al dente:) Jak tylko pogoda w końcu nam pozwoli to skorzystam z przepisu, bo z ananasem jeszcze nie robiłam.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s